Wywiad na YouTube =)
Więcej patrzcie w filmikuuu i na naszej FunStronce na Facebooku! ^^
Oto wielki powrót Zdzisława Koniczynki oraz Stefana Kraba dawniej znanych jako ''Zespół Wałków''... I co dalej???
sobota, 21 maja 2011
Ale Wiadro.. nie będzie =(
-Łeeeeeeeeeeeee!!!
- Co się stało? Musisz do łazienki?
- Łaaaaaaaaaaaa!!!
- Ty na prawdę musisz do łazienki..
- Buuuuuuuuuuuu!!!!
- AAA!! tylko mnie nie strasz!
- (chlip, chlip)
- ...
(Chwila ciszy)
- Co się stało? Musisz do łazienki?
- Łaaaaaaaaaaaa!!!
- Ty na prawdę musisz do łazienki..
- Buuuuuuuuuuuu!!!!
- AAA!! tylko mnie nie strasz!
- (chlip, chlip)
- ...
(Chwila ciszy)
-...
-.. -ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!! - Co?
- Nie będzie ale wiadro... =( Łeeeeee
- Oj nie płacz nie płacz... Ooo.. Jak Ty słodko płaczesz...
- Słodko słodko, tylko, że teraz nic nie widzę.
Wałki- VIDEO®™ JUŻ TU JEST!!!
Hejka!
WAŁKI VIDEO JUŻ NA YOUTUBE!!! Sami zobaczcie!! Patrz tu: KLIK =D
- Ej, Zdzisiu, co ja mam powiedzieć?
- Ze jesz spaghetti w ekskluzywnej restauracji pod nazwą ''U MENELA CZOPKA''.
(chwila ciszy) I że za chwilę będzie nowy singiel STARej WIEŚi !!!! I że serdecznie zapraszamy!
- Jem spaghetti w ekskluzywnej restauracji pod nazwą ''U MENELA CZOPKA''.
I za chwilę będzie nowy singiel STARej WIEŚi !!!! I serdecznie zapraszamy!
- Tak, Stefciu. Dokładnie to miałeś powiedzieć.
WAŁKI VIDEO JUŻ NA YOUTUBE!!! Sami zobaczcie!! Patrz tu: KLIK =D
- Ej, Zdzisiu, co ja mam powiedzieć?
- Ze jesz spaghetti w ekskluzywnej restauracji pod nazwą ''U MENELA CZOPKA''.
(chwila ciszy) I że za chwilę będzie nowy singiel STARej WIEŚi !!!! I że serdecznie zapraszamy!
- Jem spaghetti w ekskluzywnej restauracji pod nazwą ''U MENELA CZOPKA''.
I za chwilę będzie nowy singiel STARej WIEŚi !!!! I serdecznie zapraszamy!
- Tak, Stefciu. Dokładnie to miałeś powiedzieć.
sobota, 14 maja 2011
Zdjęcia z pracy.
Mamy jeszcze kilka zdjęć z naszej pracy, proszę! Obok widzicie jednego z pracowników ze śmieszną miną. A niżej widzicie matkę Julodena - pomagającą w pracy w kuchni i oczywiście Juloden robiący zdjęcie musiał wcisnąć tam jeszcze swoją piękną rękę. Na kolejnym zdjęciu widzimy dwie kobiety siedzące przy stoliku. To nie są nasze klientki - tylko Julodena w bluzce w kropki i jej koleżanka siedzące sobie i czytające z nudów nasze menu. Julodena wyszła dziwnie, hehe, bo tak jej się nudziło.A dalej jest fotografia mamy Julodena ze śmieszną pozą przed naszym tylnym wyjściem z restauracji. Które zdjęcie podoba Wam się najbardziej? :)
Część 2 historyjki.
Hej!
Tuńczyk był pyszny, ale strasznie małą porcje dostaliśmy w tej restauracji obok. My prowadzimy lepszą! Dobra, szybko część druga historyjki Stefcia, zachęcamy do czytania. (Zdzisiu)- Dziękuję za wprowadzenie Zdzisiu. Dobrze... Ślub babci i dziadka, czyli Lodzi i Rysia, odbył się w Kościele Wałkojańskim, w miasteczku Patko, na wschód od jabłoni Lodzi, w dniu 14.05.60 r. Dzisiaj jest rocznica. :)
- O! To przy okazji, Stefciu przepraszam, ze przerwałem, wszystkiego najlepszego dziadku, wszystkiego najlepszego babciu z okazji Twojej... ee... 51 rocznicy, ten tego... no... ślubu.
- Tak, i ode mnie też. No więc, powracając do historii... Rysiowi aż zakręciło się w głowie na widok swojej kochanki, pięknie umalowanej, w słomkowym kapeluszu. Wyglądała tak samo, jak tego dnia, kiedy zobaczył ją pierwszy raz. To właśnie on poprosił Lodzię, aby założyła kapelusz owinięty żółtą wstęgą na ślub. I oto jest jego miłość, właśnie z tym nakryciem głowy zamiast welonu. Panna młoda rozmyślała o Rysiu, który wyglądał bardzo elegancko z granatową kokardą y dolnego uchwytu.
Godz. 16.00! ,,Możecie się pocałować" - rzekł udzielający im ślubu ks. Sylwuś Lotuś. Pan młody ,,uchwycił" swoją żonę i - jak im rozkazał duszpasterz - pocałował ją. A potem było wesele i noc poślubna. ^.^
Około 5 lat później (20.03.65 rok) babcia urodziła śliczną dziewczynkę Jadzię. Tak, to nasza mama. Otóż Jadzia rosła zdrowo... no tylko raz miała ospę i anginę. Zaczęła chodzić do szkoły w Patko, potem na uniwersytet. Studiowała ciastologię (czyli psychologię ciastowo-dziecięcą). Na studiach poznała bardzo przystojnego (choć nieco grubego) Bogusia, ale wszyscy mówili mu Grubciu. Zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia.
Boguś zdawał ciastologię i szło mu...nieźle. jego rodzice nosili imiona Grażyna i Papcio. O nich będzie historyjka... ale inna.
Oboje zdali studia. Jadzia zaszła w ciążę. Urodziła dwóch kochanych chłopców w mieście Patko. To byliśmy my - Stefciu i Zdzisiu. Gdy podrośliśmy dziadkowie -Lodzia i Rysio - postanowili, że przeniesiemy się do miasta Kruchelka, gdzie teraz pracujemy w kuchni chińskiej, a naszym szefem jest Juloden. Zaś żoną Julodena jest Julodena. Nie, nie pomyliłem się. Później nasi dziadkowie ze strony mamy zatęsknili za domem w Patko, w którym zakwitła miedzy nimi miłość, dlatego powrócili do starych progów. Bardzo to romantyczne... A ja i Zdzisiu pracujemy tu nadal i będziemy studiować kulinaria (gastronomię). Nasi rodzice pracują w szpitalu psychologicznym dla ciast, a Lodzia i rysiu w Patko utrzymują się ze swojej emerytury (Lodzia kiedyś była ciadrologiem, czyli lekarzem dla ciast od serca, zaś jej mąż Rysiu był światowej sławy kucharzem - a talent mamy po nim) i sprzedaży jabłek z ogromnej jabłoni babci.
KONIEC
CDNN...
- Piękna historyjka Stefciu, ale co to jest ,,CDNN"?
- Ciąg dalszy nie nastąpi.
- Aha. :D W każdym razie, ach Stefciu, jaka to była romantyczna historia.
- Wiem...
- To Twoja najdłuższa historia...
- Wiem...
- Trochę przynudzałeś...
- Wiee... Ej! :/
- Hehe... Ekhem...
- Co?
- ...
- ...
- ... O! Pozdrawiam Babcię! (chwila ciszy) I Dziadka też! ^.^ A... Stefciu... przynudzałeś tylko czasami, ogólnie to świetnie Ci poszło. Tego się nie wytnie... Kropka. No, czyli kropka. :D Idziemy na tuńczyka?
- Znowu? ... Stoi!
- To był nasz najdłuższy post i najdłuższa historyjka Stefcia (ciekawe czy kiedyś przebije rekord). Pozdrawiamy! Pa! :*
PS. Pewnie zastanawiacie/zastanawialiście się, czemu mamy inne nazwiska z tych samych rodziców? Otóż Zdzisiu - czyli ja - ma nazwisko po mamie - Jadwidze Koniczynce, a Stefciu po tacie - Bogusławie Krabie.
Historyjka o dziadkach.
Witamy wszystkich!
Dzisiaj jest sobota - jak obiecaliśmy - jesteśmy! Niestety nie będzie dziś piosenki, ani wywiadu, bo Stefciu źle się czuje... mówi Zdzisiu... No tak, mamy historię z życia wziętą o naszych dziadkach ze strony mamy - jak to było, że się poznali, zauroczyli, zaprzyjaźnili, zakochali, chajtnęli itd. :) Kropka... na chwilę zawołam Stefcia. Stefciu!! Stefciu!!
- Jestem, jestem.... O... Dzień dobry! (Stefciu)
- Dzień dobry! ;) (Zdzisiu)
- Oj, Zdzisiu, nie mówię do Ciebie, tylko do naszych widzów! :/
- No dobra... no to ta historyjka, nie?
- A.... dobra. To będzie historyjka o tytule ,,Historyjka o tym, jak babcia i dziadek się chajtnęli - część 1".
- Tytuł mógłby być dłuższy!
- Oj, Zdzisiu, nawet nie zacząłem, a już się wtrącasz.
- Dobra. No, mów, mów.
- Dawno, dawno temu, bo pół wieku temu, za górami, za wzgórzami i wzniesieniami, i dołkami, i kotlinami, i za kamyczkami, i za...
- Stefciu! Skończ już!
- ... i za skałami, stawami, oceanami, morzami, jeziorami i kałużami...
- Stefciu!
- ... i za lasami oczywiście... ekhem... był sobie taki Pan Rysiu, który miał kota Ksawerego bez imienia, o którym będzie bajka potem. Pan Rysiu mieszkał w miasteczku Patko w różowym domu z balkonem. Obok w żółtym domu z oknami i bez balkonu mieszkała Pani Lodzia, która nie miała kota, ale miała jabłoń. Pewnej pięknej nocy Pan Rysiu wyszedł na balkon podlać kwiaty i...
- Nie mógł podlać kwiatów w dzień? :/
- Przecież to nie ja poszedłem je podlewać tylko Pan Rysiu (dziadek)!
- No dobra... No mów, mów.
- ... i zobaczył wystającą z okna, sąsiadującego domu Lodzię. Była piękna, je drewno było gładkie, jej brązowe oczy lśniły w blasku księżyca, jej duże, pełne, różowe usta kusiły go namiętnie, a na jej głowie zwracał na siebie uwagę słomkowy kapelusz owinięty żółtą wstążką. Tak... zapamiętamy ten kapelusz... Lodzia jednak bacznie obserwowała Rysia, na jego umięśnione, opalone, drewniane ciało i jego zielone, okrągłe oczy, a także silny, zabawny uchwyt zerkała z boku. Rysiu aż się prosił o całusa. Zaczęli rozmawiać. Zostali przyjaciółmi, dopiero, gdy skończyły się wakacje (rok 1959), mieli oboje 20 lat, i wszyscy powracali do swoich domów z cudownych miejsc, Lodzia i Rysiu wyszli do ogrodu. A gdy siebie ujrzeli, nie mogli już wytrzymać. Zaczęli biec do siebie, wykrzykując swoje romantyczne imiona.A kiedy byli już blisko siebie, wyciągnęli uchwyty ku sobie. Obejmowali się mocno przez jakiś czas, a Lodzia czule go pocałowała, leciutko, prosto w usta. Pocałunek trwał pół minuty. :)
- A Ty skąd to wiesz?
- Babcia mi mówiła. :) Dobra... I tak zauroczenie zamieniło się w gorącą miłość, która trwa do dzisiejszego dnia.
CDN... (To be continued...)
- Dobrze, Stefciu, dziękujemy, to była pierwsza część, następna będzie niedługo, najprawdopodobniej dzisiaj, przygotujcie się! :D W następnej części co takiego będzie, Stefciu? Zdradzisz coś nam?
- Oczywiście, będzie tam o ślubie, skrót życia naszej mamy oraz trochę o dzisiejszych dniach i naszym życiu! Będzie naprawdę romantycznie! A wiecie, że będzie tam i o nas?
- Serio? Nie mogę się doczekać.
- To świetnie! Nie jesteś jedyny! Dziękuję za wszystkie pochwały, ochy i achy, i w ogóle... :)
- Tak. Oczywiście na chwilę się z Wami żegnamy i życzymy Stefciowi szybkiego powrotu do zdrowia! Bądź zdrów jak ryba, Stefciu! Jak rybcia! xD
- Dziękuję... jak rybcia... poczekaj... mam wenę! Napiszę kolejną historyjkę o rybie.
- Może o tuńczyku?
- O... tak! Uwielbiam tuńczyki... To co, idziemy na tuńczyka?
- Bardzo chętnie. A Wam jeszcze chcę powiedzieć, że już wkrótce pokażę Wam moje rysunki ... jak, je tylko znajdę... Rysunki do... do tego, no ... do tego opowiadania Stefcia, które jest u góry, i którego drugą część możecie przeczytać za chwilę. Do zobaczenia za moment! :)
środa, 11 maja 2011
WAŁKI - VIDEO® - ZBLIŻA SIĘ RELACJA Z KONCERTU!
Hejka!
Tutaj Zdzisiu i Stefciu po raz kolejny razem! Jesteśmy już w drodze po nagranie z relacją z koncertu!
W TĄ SOBOTĘ JUŻ BĘDZIE! Co nie Stefciu?
- No oczywiście, Zdzisiu, oczywiście.
- No a w między czasie pokażę Wam rysunek. Pracowałem nad nim 2 dni (cisza, cisza - Zdzisiu szuka). - No kurde, nie ma go! :/ (Ale to się wytnie)
- Zdzisiu opowiedz coś o tym rysunku... który zgubiłeś.
- To był rysunek przedstawiający Próchno i Plaster - moją ulubioną bajkę na dobranoc od Stefcia.
- Dziękuję, Zdzisiu. W sobotę będzie się działo. Pokażemy Wam tekst piosenki ,,Ale wiadro!", będzie wywiad, opowiemy o ślubie naszych dziadków, będzie rysunek i historyjka.Do zobaczenia! :)
poniedziałek, 9 maja 2011
(Nie)Ładne pisanki Zdzisia!
Hejka! Tu ja Zdzisiu! Nareszcie publikuję mój rysunek wielkanocny.
- E ekhm.. Zdzisiu.. Chyba wielkanocny rysunek.
- Rysunek wielkanocny!
- Wielkanocny rysunek!
- Rysunek wielkanocny! I koniec i kropka!
- No dobra, już...
- I tym oto sposobem...
- Zdzisiu pokazuje swój rysunek.
- STEFANIE KRAB! JUŻ WCZORAJ NIE DOPUSZCZAŁEŚ MNIE DO GŁOSU! POZWÓL. MI. MÓWIĆ!!!!
- Dobra Zdzisiu, nie denerwuj się, spokojnie. Wdech... I wydech...
- Nie wydech tylko fotka. I teraz wreeeszcie!
Sorrki, że przewrócony... Ale.. KTOŚ nie wymienię z nazwiska.. ktoś musiał mi wytrącić aparat z uchwytu, prawda, Stefciu?!
- Oj nie wnerwiaj się.. Odkupię Ci go.. Albo i nie... (myśli, myśli)
ŁO matko jednynaaaaa!!
- Stefciu! Co się dzieje?
- E ... e.... Em.. No.. Ja ten, tego... Ja muszę do łazienki. ^^
- Oj nie wnerwiaj się.. Odkupię Ci go.. Albo i nie... (myśli, myśli)
ŁO matko jednynaaaaa!!
- Stefciu! Co się dzieje?
- E ... e.... Em.. No.. Ja ten, tego... Ja muszę do łazienki. ^^
- Stefciu... Oj Stefciu...
niedziela, 8 maja 2011
Jajco!
Witamy!
Mamy nadzieję, że tytuł tego postu Was nie zniechęcił do czytania, ale To był pomysł Zdzisia. :)
W każdym razie, niedługo się skapniecie dlaczego. Dzisiaj Stefciu - czyli ja - chciałem Wam opowiedzieć moją nową historię, ona jest specjalnie dla Was - więc zachęcamy do czytania. Została ona napisana, ze względu na Wielkanoc, ale przedstawiam ją Wam dopiero dzisiaj, bo długo nad nią pracowałem. Proszę o wyrozumiałość, bo rzadko ćwiczę, ale niedługo to się zmieni! Czytajcie! ... A Ty Zdzisiu, posłuchaj. ;)
Historyjka o jajku co spotkało kurę
Było raz sobie jajko z nogami i napotkało ono kurę, a jajko na to:
- O! Moja mama!
Kura niezadowolona z tej sytuacji żali się:
- Za co? - a jajko na to:
- Za jajco!
- Za jajco!
Jak z tego morał? ...
To w ogóle sensu nie ma, co dopiero, żeby morał miało.
KONIEC
Dziękuję za uwagę, oczywiście Zdzisiu narysował też swój ,,Wielkanocny Rysunek", ale pojawi się dopiero w następnym poście. Musi go jeszcze dopracować. I mimo, że Wielkanoc przeminęła, mamy nadzieję, że nasz dzieła zrobią na Was wrażenie. :D Na razie się z Wami żegnamy, pozdrawiamy wszystkich mocno, całujemy i życzymy miłego dnia!
- Stefciu, ja w ogóle się nie odezwałem dzisiaj do moich fanów.
- No to coś powiedz teraz.
- ...
- ...
- ...
- ...
- ... Pozdrawiam dziadka i babcię.
- ... i?
- I pa! ;)
środa, 4 maja 2011
ViDeOo! ^^
Hejka!
Tutaj Zdzisiu i Stefciu nawijamy dla Was kochani! Nie ważne gdzie, kiedy i po co ważne kto i po jakie jajca! Dzisiejsza audycja jest na temat naszego WaŁkI-VIDEO® ! Najprawdopodobniej ukaże się ono już w TĄ NIEDZIELĘ!!! Wałki-VIDEO® to relacja video z naszego koncertu. Zabawa była, nie powiem... Kilkakrotnie wzywaliśmy lekarza (na filmie tego nie ma, granice wiekowe sami rozumiecie xD), fanki po prostu mdlały. - Aż mi uchwyt zjędrniał!! (S)
Tak, Stefciu dostał komplement od fanki, a brzmiał on tak:
''Stefciu! Ale masz jędrne uchwyty!''
Stefciu jest więc nieco zaczerwieniony, bowiem nigdy nie usłyszał tego od tak sexownej laski jak Bogusia... Prawda Stefciu?
-...
-...
-...
-...
-..
-Stefciu? No trudno. Stefciu się spłoszył. Ja jednak nie, i powiem wam jeszcze coś - nagrania nie będzie. Nie będzie piosenki, będzie ona jednak umieszczona na WaŁkI-VIDEO®, bo jakże odbyłby się koncert bez HITu? Ostatnia dobra wiadomość - jesteśmy w trakcie nagrywania piosenki Lady STARej WIESi ''AlleWiadro'', jeśli dobrze pójdzie, niedługo ukaże się ona (równiez jakoWaŁkI-VIDEO®)!!
Pozdrawiam Was serdecznie, Zdzisio.
Ze studia NA ŻYWO, Zdzisław Koniczynka!
Pozdrawiam Was serdecznie, Zdzisio.
Ze studia NA ŻYWO, Zdzisław Koniczynka!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



